Większość z Nas kupuje kosmetyki, licząc na
określone działanie, które producent był łaskaw umieścić na połowie opakowania.
Jeżeli jeszcze dochodzi ładny design to produkt na 90% znajdzie się w
naszym koszyku. No i niby wszystko ok, Nasze zakupy Nasza kasa, ale może
przeszło Wam kiedyś przez myśl, że możecie zrobić te produkty same??. W obecnej
chwili jest naprawdę mnóstwo sklepów internetowych proponujących sprzedaż
surowców, są to np:

1. Produkty bez wody: balsamy w kostce, peelingi
w kostce, peelingi cukrowe i solne, masła i balsamy do ust, masła do ciała,
olejki po kąpieli, olejki do kąpieli.
Nasze zakupy będą następujące:
a) Masła (np. kakaowe, shea, mango, awokado, murumuru i jakie tylko chcemy). Ja na początek proponuję taki standard
jedno twarde z zawartością kwasu palmitynowego (masło kakaowe) i drugie trochę
miększe z kwasami stearynowym i oleinowym (shea lub mango). BTW właśnie taki
zestaw do mnie idzie:].
b) Oleje no i tutaj pewnie jest większy problem
bo na stronach jest ich mnóstwo. Dlatego zastanówcie się czego od oleju
oczekujecie, sprawdźcie jakie triglicerydy
zawiera olej, czy zawiera witaminę E, polifenole, fitosterole? Jakie inne
korzyści może nam dać?
c) Woski: proponuję beeswax, albo dla vegan candelilla wax. No chyba, że poszukujecie czegoś z
ropy to myślę że wosk mikrokrystaliczny albo parafina stała będzie ok. Tylko na
wspomnianych przeze mnie stronach chyba ich nie znajdziecie.
d) Witamina E lub/i inne antyoksydanty.
e) Olejki eteryczne lub kompozycje zapachowe.
Chcecie czegoś
więcej? To już zależy od Was może
silikon rozpuszczalny w olejach? ( nie namawiam zadeklarowanych naturalnych),
albo może IPM (izopropylu mirystynian), który sprawi, że produkt nie będzie tak
tłusty. Wszystko zależy od tego jak reagujecie na wspomniane składniki. Jeżeli
np. po zastosowaniu IPM jesteście całe w zaskórnikach to nie ma co na siłę
dodawać go do receptury, tylko dlatego, że gdzieś taką znalazłyście. Jeżeli
robimy peelingi to potrzebujemy jakiegoś exfolianta. To co wybierzecie również
zależy od was, może to być: cukier, sól, może zmielone łupiny orzechów lub pumeks
zmieszany z wodorowęglanem sodu.
Możemy również
pokusić się o dodanie do receptury np skwalanu lub oleju jojoba (tak naprawdę jest to
wosk). Jeżeli tworzymy olejki do kąpieli musimy dodać emulgatora, który
zapewni nam, ze po dodaniu olejku do wanny zostanie on połączony z wodą. Spiszcie
na kartce czego potrzebujecie i zapraszam do szperania w necie:]. Pamiętajcie
jednak, że używamy tylko substancji lipofilowych czyli takich , które
rozpuszczają się w tłuszczach.
2. Produkty zawierające wodne: oprócz
wspomnianych wyżej składników tj masła, oleje, woski, będziemy dodawać wody. No
a skoro dodajemy wody to musimy posiadać:
a) Emulgator zapewniający połączenie fazy wodnej
z fazą tłuszczową. Na stronach internetowych są podane ilości jakich należy
uzyć do przygotowania danego produktu. No chyba, że od razu liczymy HLB, ja
planowałam o tym napisać nieco później.
b) konserwanty- aby zabezpieczyć nasze produkty
przed bakteriami i innymi grzybkami będzie nam potrzebny konserwant. Pewnie
większość z was zadrży słysząc parabeny. Nie odradzam ich stosowania ale też
nie zachęcam, ponieważ uważam, że są inne konserwanty które równie dobrze
zabezpieczą nasz produkt. U mnie sprawdza się fenoksyetanol dodawany w ilości 1
%. Dla tych, którzy przygotowują produkty eco polecam konserwanty z
certyfikatami ecocert.
c) humektanty - w produktach bezwodnych nie
dodawaliśmy humektantów teraz możemy sobie na to pozwolić. Pytanie jakie?? Dla
mnie podstawą jest gliceryna, o ile nie używamy jej w za dużym stężeniu. Warto
też zaopatrzyć się w mocznik, mleczan
sodu, kwas mlekowy.
d) Inne- to już zależy od Was. Mamy w produkcie
wodę wiec śmiało możemy dodawać różne hydrolaty, żel z aloesu itd. Jeżeli
chcecie przygotować szampony lub żele do mycia musicie zakupić kilka
surfaktantów.
3. Gadżetowo. Lubicie wręczać prezenty
zrobione przez siebie?? Np kule do kąpieli, mydełka, sole czy kostki do wanny z
masłami. Jeżeli przygotowujecie produkcje kul to musicie zakupić wodorowęglan
sodu, kwas cytrynowy, zapachy, oleje, olejki, masła. W przypadku mydeł jest
wiele baz mydlanych do wyboru i filozofia ich przygotowania polega na ich
stopieniu dodaniu zapachu i barwnika oraz wylaniu do formy:].
Ilość surowców jest naprawdę ogromna, warto przemyśleć zakupy a jeżeli się wahamy to np zamówić najmniejsze ilości lub jak to jest np na stronie zielonego klubu próbki zapachów po 0,5 ml. Może korzystałyście ze stron o których wspominałam i chcecie się podzielić opinią na ich temat??
Widzę, że posiadasz olej z kiełków pszenicy ze sklepy Zielony Klub. Chciałam zapytać, czy rzeczywiście jest nierafinowany - ma kolor pomarańczowy i zbożowy zapach?
OdpowiedzUsuńTak jest nierafinowany, pomarańczowy kolor i intensywny zapach. Z Zielonego klubu polecam też olej konopny.
UsuńDziękuję bardzo za odpowiedź. Będę pierwszy raz zamawiać w tym sklepie, więc chciałam się upewnić :)
UsuńPiersze zamówienie od "zielonyklub.pl" przyszlo bez problemow, drugie też, a trzecie? Kontakt urwany 2 miesiące temu - zaraz po zamówieniu. Zero odpowiedzi na wiadomości, na miale, nr telefonu z ich strony USUNIĘTY = ponad 200zł w plecy. Z innych opinii znalezionych w internecie widzę, że nie jestem pierwszy. Kwota na którą zostałem okradziony jest zbyt mała by policja się tym zainteresowała. Jedyne co możmy zrobić aby uchronić innych przed utratą pieniędzy to ostrzeganie przed zakupami w sklepie zielonyklub.pl. Prowadzi go spółka z o.o. Greenaction z siedzibą w Kielcach, ul. Wesoła 51, KRS 647739, numer NIP 6572926612, REGON 365884967.
UsuńP.S. Gdy odzyskam pieniądze poinformuję Was, tym czasem złodzieje dalej prowadzą sklep i milczą.
Ja złożyłam zamówienie na stronie zielonyklub.pl na sumę około 300 zł w lipcu 2017. Wszystko doszło, lecz większość produktów (olejki eteryczne, oleje również do spożycia) miały bardzo krótki okres ważności (niektóre produkty nawet niecały miesiąc...). Pisałam dwa razy o jakieś wytłumaczenie, lecz bez żadnej odpowiedzi ze strony dostawcy.
OdpowiedzUsuń