Witam wszystkich, którzy jeszcze obserwują bloga lub fanpage na FB. Jest mi ogromnie miło, że pomimo braku mojej aktywności cały czas ktoś tu jeszcze zagląda:]. Dziś chciałabym przedstawić Wam recepturę, która na blogu powinna pojawić się już jakiś czas temu. Mowa o balsamie do ciała na bazie oleju abisyńskiego. Olejem zainteresował mnie Pan Piotr z firmy BOK-Surowce, który był tak miły i dostarczył mi próbkę, abym zapoznała się bliżej z olejem.
niedziela, 12 października 2014
Balsam do ciała z olejem abisyńskim
Witam wszystkich, którzy jeszcze obserwują bloga lub fanpage na FB. Jest mi ogromnie miło, że pomimo braku mojej aktywności cały czas ktoś tu jeszcze zagląda:]. Dziś chciałabym przedstawić Wam recepturę, która na blogu powinna pojawić się już jakiś czas temu. Mowa o balsamie do ciała na bazie oleju abisyńskiego. Olejem zainteresował mnie Pan Piotr z firmy BOK-Surowce, który był tak miły i dostarczył mi próbkę, abym zapoznała się bliżej z olejem.
niedziela, 31 sierpnia 2014
Dajcie mi jeszcze chwilę:]
Witam po dłuższej przerwie!!
Ponieważ ostatnio dostałam parę emaili z pytaniem czy blog będzie dalej funkcjonował, postanowiłam wytłumaczyć się ze swojej nieobecności i poprosić o chwilę cierpliwości. Blog jest przenoszony na inny adres, trwa to trochę ponieważ nie jest to zwykły transfer treści. Na nowo powstałej stronie zamierzam zaoferować wszystkim pasjonatom własnych kosmetyków trochę pomocników DIY-owych, które cały czas tworzę. Dlatego póki nie będzie to wyglądało ok, blogowanie odpuszczam. Żeby moje słowa nie były tylko słabą wymówką, pokaże Wam małą próbkę tego co dla was szykuje;].
Jeżeli ktoś szuka masła mango i nie wie gdzie je kupić lub klikanie po 15 stronach po prostu mu się nie podoba, będzie mógł skorzystać z mojej wyszukiwarki. Wpisując masło mango w jednej rubryce i klikając przycisk szukaj dostaniecie taką oto tabelę:].
Jak Wam się podoba?? Może jakieś uwagi???
Dodatkowo na stronie znajdziecie mały kalkulator, który pomoże Wam przeliczać ilości składników np z uncji na gramy. Niby proste ale po co szukać ile wynosi uncja jak można kliknąć i wszystko gotowe :].
Poszukuję osób, które tworzą własne produkty. Chciałabym abyście udostępnili mi swoje receptury i zdjęcia:]. Pewnie pomyślicie "no na pewno Ci coś damy;]", ale już tłumacze o co chodzi. Chcę przygotować bazę receptur, która pomoże nowym adeptom sztuki kosmetycznej. Jeżeli ktoś będzie chciał przygotować produkt na bazie masła kakaowego to wpisze owo masło w wyszukiwarce. Po kliknięciu szukaj wyświetlą mu się wszystkie receptury, które masło kakaowe zawierają. Oczywiście będzie zaznaczone kto recepturę stworzył i przeniesienie do Waszego bloga/strony:]. Jacyś chętni?? Jeżeli tak zostawcie komentarz lub napiszcie email suchaskora@gmail.com. Zgłoszę się do Was jak wszystko zacznie hulać;].
piątek, 18 lipca 2014
Ubite masło z olejem rokitnikowym. Wyniki kawowego rozdania.
Witam Was po przerwie:]. Dopadł mnie taki blogowy marazm, że szkoda gadać. Każda próba napisania postu kończy się na wynajdywaniu na siłę różnych innych zadań np sprzątanie:]. Powód chyba jest mi znany, ponieważ ostatnio popsułam parę prób i jakoś zapał do nowych eksperymentów opadł. Postanowiłam jednak zebrać się w sobie i przedstawić Wam bardzo prosty przepis na ubite masło do ciała.
czwartek, 10 lipca 2014
Kawowe rozdanie dla czytelników bloga
Zapraszam na małe kawowe rozdanie produktów do ust, które ostatnio pojawiły się na blogu. Do zgarnięcia kawowy balsam i peeling do ust. Wystarczy zostawić komentarz pod postem i polubić fanpage na facebooku. Czekam na Wasze zgłoszenia do 17.07.2014.
Kilka słów o produktach i ich przygotowaniu:
poniedziałek, 7 lipca 2014
Kawowy peeling do ust
Kontynuując zabawę z preparatami do ust i masłem kawowym, nie mogło zabraknąć na blogu peelingu do ust. Pomysł na przygotowanie tego rodzaju produktu zrodził się po przejrzeniu strony PAT&RUB oraz mojej ostatniej próbie z przygotowaniem kawowego balsamu do ust.
piątek, 4 lipca 2014
Balsam do ust z masłem kawowym
Dziś chciałabym zaproponować Wam pierwszy produkt, w którym wykorzystałam moje nowo zakupione substancje. Tak jak pisałam w poprzednim poście bardzo przypadło mi do gustu masło kawowe, dlatego też od tego związku rozpoczęłam testowanie nowych surowców. Żeby się nie sparzyć i nie marnować masła postanowiłam zrobić produkt, który jest prosty w przygotowaniu. Dodatkowo szukając informacji o maśle kawowym natrafiłam na wiele postów i recenzji dotyczących balsamu do ust z masłem kawowym firmy PAT&RUB (klik).
wtorek, 1 lipca 2014
Wracamy do pracy
W końcu paczki z surowcami dotarły do mojego małego magazynu. Skusiłam się na zakup kilku związków z którymi nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Pomyślałam, że trzeba się rozwijać i spróbować czegoś nowego, dlatego w moim koszyku znalazło się kilka nowości (przynajmniej dla mnie). Surowce i chęci do tworzenia są, dlatego powoli mogę zabrać się do przygotowania kolejnych specyfików. Jakich receptur możecie spodziewać się na blogu?? Myślę, że lista składników, które przedstawię Wam w dzisiejszym poście trochę tę kwestię wyjaśni.
czwartek, 26 czerwca 2014
Idziemy na zakupy cz. II
W pierwszym poście zakupowym, który pojawił się na blogu jakiś czas temu stworzyłam podstawową listę zakupów, dla osób chcących rozpocząć swoją przygodę z kosmetykami samo-robionymi. Surowce, które wrzuciliśmy do naszego koszyka pozwalają na przygotowanie pierwszego peelingu, balsamu w kostce czy olejku do kąpieli. Jest to również, prawie kompletny zbiór surowców potrzebny do przygotowania bardziej skomplikowanych receptur. Pisząc bardziej skomplikowane mam na myśli masła, kremy i balsamy do ciała.
piątek, 20 czerwca 2014
Idziemy na zakupy cz I
Niestety ten dzień musiał kiedyś nadejść. Kilka miesięcy temu mój magazyn surowców wyglądał potężnie, półki wręcz uginały się od przeróżnych związków. Zabawy laboratoryjne sprawiły, że w niektórych pojemnikach widzę już dno. Ponieważ nie mogę obejść się bez paru składników, które uważam za niezbędne do przygotowania własnych produktów zaczęłam serfować po sklepach, aby dokonać zakupów. Ponownie przeszły mnie ciarki po plecach ponieważ wiem, że rozsądne zakupy surowcowe wymagają kilku godzin spędzonych przed komputerem. Ilość czasu, który spędziłam klikając upewniła mnie tylko, że porównywarka surowców jest tym czego potrzebuje (realizacja już się rozpoczęła:]).
niedziela, 15 czerwca 2014
Krem do twarzy
Post o przygotowaniu jakiegoś smarowidła do twarzy był w moich planach od dłuższego czasu. Są to przepisy trochę bardziej skomplikowane, ponieważ musimy dokładnie przyjrzeć się związkom, których użyjemy w recepturze. Będziemy unikać tu substancji, które mogą powodować powstanie zaskórników oraz pryszczy.
środa, 11 czerwca 2014
Porozmawiajmy o DIY-owych pomocnikach!
Właśnie tak droga koleżanko i drogi kolego (czy jacyś mężczyźni czytają bloga??), chciałabym poradzić się Ciebie w kwestii DIY-owych pomocników. Sprawa jest dla mnie o tyle ważna, ze ostatnio zajmuje większość mojego czasu. Pomysł zakwitł w mojej głowie chwilę temu, jednak mam ich ok 500 na sekundę, więc zbytnio się nie podniecałam. Dalej zajmowałam się swoimi sprawami, jednak myśl o stworzeniu DIY-owych pomocników cały czas do mnie wraca. Pomyślałam sobie, że albo coś z tym zrobię albo nie da mi to spokoju.
piątek, 6 czerwca 2014
Tropikalne scruby w kostce.
Ostatnie receptury, które pojawiły się na blogu, były peelingami z dodatkiem emulgatora. Są to przepisy, których skład jest zbliżony do tego co kupujemy w drogeriach. Oczywiście jest tu mniej wypełniaczy i substancji decydujących o konsystencji, mogę więc napisać, że są to produkty bardziej naturalne. Dodatkowo nie znajdziemy w nich parafiny, dlatego warto zastanowić się czy nie poświęcić chwili czasu i nie zrobić ich samemu w domu.
wtorek, 3 czerwca 2014
Peeling cukrowy z lanoliną i lecytyną sojową. Wyniki maślanego rozdania.
Dzisiejszy produkt miał być peelingiem cukrowym bazującym na olejach. Peelingów w których nie ma emulgatorów nie robiłam praktycznie w ogóle (miałam może dwa podejścia), z prostej przyczyny, nie pasują mi. Są one dla mnie zbyt tłuste, a po ich użyciu mam wrażenie, że jestem zanurzona w oleju. Pomyślałam jednak, że mnie mogą one nie pasować, ale na pewno znajdzie się ktoś, kto takie produkty lubi. Chcąc trochę polepszyć właściwości scrubu, stwierdziłam, że dodam do niego lanolinę i lecytynę sojową. Miałam nadzieję, że ich dodatek zagęści trochę produkt i pozbędę się w ten sposób opadania cząstek ścierających na dno.
czwartek, 29 maja 2014
Puszysty peeling z solą Epsom
Trochę w odstawkę poszły ostatnio moje laboratoryjne zabawy nad peelingami. Złożyło się na to kilka powodów. Po pierwsze scrub cukrowy, który zrobiłam jakiś czas temu (post), okazał się dość wydajny. Po drugie pochłonęły mnie ostatnio receptury mydlane. Kto robił w swoim życiu mydło inną metodą niż melt&pour, ten wie, że po drodze napotykamy mnóstwo problemów. No ale kto nie próbuje, ten kupuje mydło w sklepie:].
poniedziałek, 26 maja 2014
Maślany prezent:]
Bogate masło do ciała z miodem i olejkiem manuka o zapachu pomarańczy. Połączenie naturalnych olei i maseł wzbogacone składnikami nawilżającymi. Co należy zrobić aby je mieć?? Wystarczy być publicznym obserwatorem bloga i zgłosić się w komentarzu. Czekam na Wasze zgłoszenia do 02.06.2014. Zapraszam!!!
Masło zainspirowane produktem Manuka Honey & Orange Blossom Body Butter, o którym przeczytacie na blogu Kosmetyki bez tajemnic: klik.
Dla zainteresowanych przygotowaniem masła samemu w domu zapraszam do przeczytania posta: Miód i pomarańcza.
Masło zainspirowane produktem Manuka Honey & Orange Blossom Body Butter, o którym przeczytacie na blogu Kosmetyki bez tajemnic: klik.
Dla zainteresowanych przygotowaniem masła samemu w domu zapraszam do przeczytania posta: Miód i pomarańcza.
Krem z olejem konopnym, wazeliną i lanoliną.
Każdy kto kręci własne kosmetyki, za priorytet stawia sobie, żeby były to produkty naturalne. Jest to zrozumiałe ponieważ, jeżeli chcemy wysmarować się parafiną z dodatkiem parabenów, dopieszczonych kilkoma PEGami i szczyptą barwnika, pójdziemy do sklepu i zakupimy jakiś produkt, który wymienione związki posiada. Drugim czynnikiem wpływającym na to, że nasze kręcenie jest eko, są surowce, które znajdziemy w sklepach z półproduktami. Są to w większości składniki naturalne. Na stronach zagranicznych firm, mamy trochę większy wybór (szczególnie w USA) jednak w tym przypadku wzrastają koszty surowca ze względu na droższą przesyłkę, przewalutowania i inne opłaty bankowe. Ostatnio zakupiłam kilka rzeczy z UK, których w Polsce nie ma i mogę powiedzieć jedno, mój bank to złodzieje!!!:]. Może znacie jakieś sposoby na ominięcie zdzierstwa bankowego?? Jakieś paypale czy inne wynalazki??
wtorek, 20 maja 2014
Maseczka do twarzy a'la Oatifix by Lush
Lushowe produkty od czasu do czasu pojawiają się w recenzjach na blogach kosmetycznych. Pomijając fakt, że większość tych opinii (o ile nie wszystkie) są wychwaleniem produktów angielskiej marki, zawsze w treści posta pada jedno pytanie. "Czy Lush otwiera jakieś sklepy w Polsce???". Niestety ja również nie znam odpowiedzi na to pytanie i trochę dziwie się, że produktów Lusha jeszcze u Nas nie ma, skoro są np na Ukrainie, Estonii czy Czechach. Oczywiście produkty są do kupienia na różnych stronach internetowych jednak chyba każdy wolałby wejść do sklepu zobaczyć, powąchać i wybrać.
Na szczęście jest internet i strona Lusha, na której mamy wszystkie niezbędne informacje do tego by produktom przyjrzeć się bliżej i spróbować zrobić je samemu. Po pierwsze na stronach mamy składy z opisem poszczególnych substancji. Po drugie filmy (przynajmniej na stronie UK), gdzie możemy zobaczyć jaką dany produkt ma konsystencję. Po trzecie "How it's made", gdzie nie dostaniemy czarno na białym jak dany produkt zrobić, natomiast po obejrzeniu uzyskamy szczątkową wiedzę dotyczącą tego w jakiej kolejności mieszać substancje, co z czym miksować itd. Myślę, że produkty inspirowane Lushem mogą częściej zagościć na blogu;]. Jak podoba Wam się ten pomysł??. Na pierwszy ogień zajmiemy się maseczką do twarzy Oatifix. Skład tego produktu jest następujący:
Na szczęście jest internet i strona Lusha, na której mamy wszystkie niezbędne informacje do tego by produktom przyjrzeć się bliżej i spróbować zrobić je samemu. Po pierwsze na stronach mamy składy z opisem poszczególnych substancji. Po drugie filmy (przynajmniej na stronie UK), gdzie możemy zobaczyć jaką dany produkt ma konsystencję. Po trzecie "How it's made", gdzie nie dostaniemy czarno na białym jak dany produkt zrobić, natomiast po obejrzeniu uzyskamy szczątkową wiedzę dotyczącą tego w jakiej kolejności mieszać substancje, co z czym miksować itd. Myślę, że produkty inspirowane Lushem mogą częściej zagościć na blogu;]. Jak podoba Wam się ten pomysł??. Na pierwszy ogień zajmiemy się maseczką do twarzy Oatifix. Skład tego produktu jest następujący:
Glycerine
,
Fine Oatmeal (Avena sativa)
,
Fresh Organic Bananas (Musa paradisica)
,
Water (Aqua)
,
Ground Almonds (Prunus dulcis)
,
Illipe Butter (Shorea stenoptera)
,
Kaolin
,
Talc
,
Vanilla Pod (Vanilla planifolia)
,
Vanilla Absolute (Vanilla planifolia)
,
Sandalwood Oil (Santalum austro-caledonicum vieill)
,
Benzoin Resinoid (Styrax tonkinensis pierre)
,
*Coumarin
,
*Benzyl Cinnamate
,
*Linalool
,
Perfume
,
Gardenia Extract (Gardenia jasminoides).
piątek, 16 maja 2014
Miód i pomarańcza. Zainspirowana Manuka Honey & Orange Blossom Body Butter.
Czy miód i kwiat pomarańczy to dobre połączenie??
Z opinii które znalazłam w internecie wynika, że zdecydowanie tak. Dodatkowo
wiele możecie przeczytać o wyjątkowej konsystencji masła, które jest zbite
przez co staje się produktem bardzo wydajnym. Masłem zostałam zainspirowana, a
czytając informację na różnych blogach również zachęcona do jego zakupu.
Opinię o maśle znajdziecie na blogu Kosmetyki Bez Tajemnic. Choć zachwytu nad zapachem tym razem nie było, to Angel podkreśliła cudowną konsystencję i właściwości nawilżające produktu. Post standardowo wzbogacony pięknymi zdjęciami!!. Serdecznie zapraszam klik.
Analizując skład INCI mamy tu kilka ciekawych składników, które są dostępne w sklepach z półproduktami. Na szczęście mój magazyn jest dosyć rozbudowany i część tych składników mam. Dlatego postaram się w dzisiejszym poście zrobić owy produkt po swojemu. Jakie korzystne substancje znajdziemy w maśle? Poniżej wklejam skład INCI w którym interesujące składniki zostały przeze mnie podkreślone.
Opinię o maśle znajdziecie na blogu Kosmetyki Bez Tajemnic. Choć zachwytu nad zapachem tym razem nie było, to Angel podkreśliła cudowną konsystencję i właściwości nawilżające produktu. Post standardowo wzbogacony pięknymi zdjęciami!!. Serdecznie zapraszam klik.
Analizując skład INCI mamy tu kilka ciekawych składników, które są dostępne w sklepach z półproduktami. Na szczęście mój magazyn jest dosyć rozbudowany i część tych składników mam. Dlatego postaram się w dzisiejszym poście zrobić owy produkt po swojemu. Jakie korzystne substancje znajdziemy w maśle? Poniżej wklejam skład INCI w którym interesujące składniki zostały przeze mnie podkreślone.
Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Dicaprylyl Ether, Mel (Manuka Honey), Propolis Extract, Passiflora Incarnata (Passion Flower) Seed
Oil, Aleurites Moluccana (Kukui) Seed Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Sweet Orange) Peel
Oil, Ferula Galbaniflua (Galbanum) Resin Oil, Parfum, Sodium Polyacrylate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Chlorophenesin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Benzophenone-4, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool, Geraniol, CI 19140, CI 14700
środa, 14 maja 2014
Małe podsumowanie
Tak sobie pomyślałam, że przyszła pora
na kolejne podsumowanie działalności bloga. Chyba takie podsumowania
staną się standardem i będę wrzucała posty tego typu w systemie
dwu-miesięcznym:]. Cztery miesiące zleciały (nawet nie wiem kiedy:]) i
widzę, że powolutku, pomalutku coś się zaczyna na blogu się dziać. Oczywiście, każdy piszący bloger
oczekuje, że jego treści będą szalały po całej sieci i nie będzie
schodził z 5 tysięcy odwiedzin dziennie (lub na godzinę). U mnie takiego szału nie ma i pewnie nigdy nie będzie, jednak postanowiłam dalej robić swoje co może zachęci kogoś, do tego by sam spróbował chemicznych zabaw z kosmetykami.poniedziałek, 12 maja 2014
Słonecznikowe umilacze kąpieli. Przepis na kulę i sól do kąpieli
Olej słonecznikowy na dobre zagościł w moim laboratorium. Jak nie pokochać tego składnika, który ma tak cudowne właściwości!. Na szczęście przepisów z jego użyciem możemy wymyślać w nieskończoność. Dziś przedstawie Wam dwie receptury z użyciem oleju słonecznikowego, które umilą nam kąpiel. Pierwsza to przepis na musującą kulę do kąpieli, natomiast druga to mój debiut w tworzeniu kąpielowych soli.
W obu przypadkach dodałam trochę składników pomocniczych, które doskonale w tych aplikacjach się sprawdziły. Pierwszym składnikiem była Tapioka BF czyli skrobia modyfikowana, będąca doskonałym nośnikiem składników zapachowych. Dodatkowo skrobia zapobiega w przypadku kul do kąpieli ich przedwczesnemu musowaniu, a w przypadku soli do kąpieli zbryleniu się naszego produktu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








