Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrub w kostce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrub w kostce. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 czerwca 2014

Tropikalne scruby w kostce.


Ostatnie receptury, które pojawiły się na blogu, były peelingami z dodatkiem emulgatora. Są to przepisy, których skład jest zbliżony do tego co kupujemy w drogeriach. Oczywiście jest tu mniej wypełniaczy i substancji decydujących o konsystencji, mogę więc napisać, że są to produkty bardziej naturalne. Dodatkowo nie znajdziemy w nich parafiny, dlatego warto zastanowić się czy nie poświęcić chwili czasu i nie zrobić ich samemu w domu.

wtorek, 11 marca 2014

Scrub do stóp w kostce z pumeksem

Mam nadzieje, że nikt nie ma problemu przedstawionego na zdjęciu obok, bo w tym przypadku pomóc może jedynie piła tarczowa albo dłuto:]. Dla mniej ekstremalnych przypadków lub dla tych, którzy lubią wcierać w swoje nogi różne specyfiki, proponuję peeling w kostce z pumeksem (tak wiem mam coś z tymi kostkami:]). Powiem szczerze, że trochę bawiłam się z tą  recepturą. Chciałam uzyskać twardą kostkę, która nie rozleci się od razu pod wpływem szorowania pięt. Dodatkowo założenie było takie, że używam pumeksu, a kostka ma właściwości myjące czyli musimy dodać jakiś surfaktant. Zaczynając zabawy z pumeksem dodawałam standardowe ilości, które stosowałam do wcześniejszych kostek. Niestety z powodu jego małej gęstości nasypowej (mało proszku zajmuje dużą objętość) musiałam zdecydowanie zmniejszyć jego ilość. Przygotowałam kostki wg następującej receptury:

niedziela, 9 marca 2014

Scrub do ciała w kostce

Ostatnio napisałam post o drodze jaką przebywają komórki od warstwy podstawnej do najwyższej części warstwy rogowej. W końcowym etapie keratynizacji, komórki ulegają złuszczeniu i odrywają się od skóry. Możemy im w tym pomóc i przyśpieszyć proces złuszczania stosując peelingi mechaniczne lub chemiczne. Chciałam Wam dziś zaproponować produkt który pomoże usunąć martwe komórki tj,  peeling cukrowy w kostce. Jest to forma scrubu która lepiej mi odpowiada. Wolę używać kostki pod prysznicem niż peelingów, które czasami mają zbyt płynną konsystencję a ilość substancji ścierających jest słabo wyczuwalna. Zaletą takiej formy jest zużycie jednej kostki (ok 20 g) podczas kąpieli bez konieczności ciągłego wyciskania tubki czy niehigienicznego wkładania mokrych rąk do słoika po kolejną porcję mazi.